Rytm życia, rytm gospodarki

Andrzej Halesiak

Autor:   Page 1 of 7

Największy problem współczesnego świata – cz.2

cz. 1 opisałem największy moim zdaniem problem współczesnego świata, którym jest rozjazd pomiędzy tęsknotą człowieka za stałością, a rzeczywistością, którą cechuje nieustanna (i narastająca) zmienność.

W tym wpisie chciałbym się zastanowić jakie ten rozjazd może rodzić konsekwencje, jak może kształtować sytuację polityczno-społeczno-gospodarczą w nadchodzących latach. Punktem wyjścia jest założenie, że nękane niepewnością społeczeństwo będzie dążyć do tego, by „ból” tej sytuacji w ten czy w inny sposób ograniczyć. Dwie główne wiodące do tego drogi to: i) ograniczanie zmienności, spowolnienie czy wręcz zawrócenie biegu rzeczywistości, lub ii) przystosowanie się do zmienności. Przyjrzyjmy się im obu.

Czytaj dalej

Koronawirus a gospodarka – co już wiemy i co będzie dalej

Nieco ponad trzy miesiąc temu, kiedy w naszym kraju zaczynała się pandemia koronawirusa, pisałem o tym jaki będzie mieć ona wpływ na gospodarkę („Koronawirus a gospodarka.”). W niniejszym tekście chciałbym zrobić krótkie podsumowanie tego, gdzie jesteśmy dziś i co nas czeka w nadchodzących miesiącach.

Czytaj dalej

Największy problem współczesnego świata – cz.1

W niniejszym tekście chciałbym rozwinąć wątek, który przewijał się już w kilku ostatnich wpisach. Jest on według mnie na tyle jednak ważny, że zasługuje na szersze i całościowe potraktowanie. Odnosi do tego, co moim zdaniem stanowi największe wyzwanie współczesnego świata.

Dzisiejszemu światu problemów nie brakuje i każdy może stworzyć swój własny ranking tych „topowych” w zależności od perspektywy jaką przyjmuje. Dla niektórych największym problemem będzie obecna pandemia, dla innych zmiany klimatyczne, dla jeszcze innych głód i niesprawiedliwość, itd. Ja chciałbym jednak zaproponować nieco inne spojrzenie, przyjmujące najprostszą, „ludzką” perspektywę. Patrząc przez jej pryzmat podstawowym wyzwaniem jest moim zdaniem rozjazd pomiędzy tęsknotą człowieka za stałością, a rzeczywistością, którą cechuje nieustanna zmienność.

Czytaj dalej

Czy można jeszcze uratować Zachód?

W doskonałej książce “Siła nawyku” jej autor, Ch. Duhigg, przywołuje słynny eksperyment przeprowadzony w latach 60-tych minionego wieku przez badaczy ze Stanford. Testowali oni siłę woli 4-latków. Każdemu z poddanych eksperymentowi dzieciaków zaoferowano słynny amerykański łakoć – marshmallow – z równoczesną obietnicą, że jeśli wytrzyma i nie zje go do powrotu opiekuna (za jakieś 10-15 minut), to będzie miał do zjedzenia dwa. W eksperymencie tym 70% dzieci wybrało oczywiście opcję „nie czekam”. 30% mogło cieszyć się podwójną porcją słodkości. Najważniejsze w tym doświadczeniu było jednak coś innego. Otóż okazało się, że te dzieci, które były w stanie powstrzymać się przez wymagane 10-15 minut, radziły sobie w późniejszym życiu znacznie lepiej. Uczyły się lepiej, odnosiły sukcesy zawodowe, osiągały wyższe dochody.

Czytaj dalej

Czy warto gonić Zachód?

W miniony weekend, w jednej z gazet można było przeczytać taką oto diagnozę społeczeństwa i gospodarki, co ważne z okresu przed pojawieniem się wirusa:

  • Co druga z dorosłych osób deklaruje, że to co zarabia wystarcza jedynie na pokrycie bieżących potrzeb,
  • Galopujące ceny mieszkań i najmu stanowią dla młodych ludzi jedną z kluczowych bolączek,
  • W ostatnich latach kupno domu, odkładanie na emeryturę, zapewnienie edukacji dzieci staje się coraz większym wyzwaniem,
  • Technologia izoluje i tworzy bariery pomiędzy członkami rodzin,
  • Wśród osób w wieku 18-34 lata znacząco wzrósł odsetek tych ze zdiagnozowaną depresją,
  • 1/10 pracujących spędza w podróży do i z pracy ponad 1 godzinę dziennie.

    Czytaj dalej

Kryzys systemowy (który mamy) stwarza unikalne szanse!

W minionym tygodniu miałem okazję dzielić się swoimi przemyśleniami na temat obecnego kryzysu podczas 165 seminarium mBank-CASE. Prezentacje z seminarium (drugim mówcą był prof. Andrzej Rzońca) oraz jej zapis można znaleźć na stronie  seminarium.

Zachęcam do lektury obu prezentacji. Poniżej kilka slajdów z mojej. Główne tezy mojego wystąpienia nawiązywały do tego o czym piszę na swoim blogu od jakiegoś już czasu:

  • mamy nie tyle kryzys wynikający z pandemii, co szeroki kryzys systemowy – wiele kluczowych mechanizmów społeczno-gospodarczych-politycznych nie działa właściwie,
  • w konsekwencji świat funkcjonuje dziś kosztem przyszłości (olbrzymie długi, eksploatacja środowiska itd.), nie jest też w stanie rozwiązywać istniejących problemów,
  • dostosowanie systemowe jest nieuchronne, do nas należy wybór czy przebiegać będzie ewolucyjnie czy czeka nas rewolucja,
  • kraje, które najszybciej zrozumieją, że nie chodzi (jedynie) o pandemię a potrzebę przebudowania systemu okażą się zwycięzcami obecnej sytuacji, innym może nawet grozić przejściowy chaos,
  • wyzwanie dostosowania systemu do nowej rzeczywistości stoi także przed Polską; potrzebujemy Transformacji 2.0 (poukładania wielu elementów na nowo),
  • takiej transformacji nie przeprowadzą osoby tkwiące mentalnie w przeszłości, potrzebujemy wprowadzić „na salony” nowych liderów,
  • Ci nowi liderzy już są (w biznesie, działalności społecznej itd.). Teraz nadszedł ich czas.

    Czytaj dalej

Nowe rozdanie

Eksperci różnych dziedzin prześcigają się w projektowaniu świata po wirusie, koncentrują się przy tym na wielkich spawach. Nieco w tle, zachodzą tymczasem nie mniej ważne zmiany, które zapoczątkują nowy etap konkurencji o inwestycje, zwłaszcza te przemysłowe. Rozpoczyna się swego rodzaju wyścig, którego kluczowym elementem będzie to, kto sprawniej dostosuje swój system polityczno-społeczno-gospodarczy do wymogów „nowego świata”. Cywilizacyjnie na przestrzeni stosunkowo krótkiego okresu czasu będzie można bardzo wiele zyskać, ale także wiele stracić. Nasza pozycja startowa w tym wyścigu nie jest dobra, potrzebujemy przede wszystkim nowej klasy, zakorzenionych w wartościach liderów-wizjonerów.

Czytaj dalej

Pandemia, roboty i nowy system społeczno-gospodarczy

Kilkukrotnie już w swych felietonach (ostatnio w „Praca ludzi, praca robotów”, Parkiet 26.05.2018) poruszałem kwestie automatyzacji i robotyzacji produkcji/usług oraz wpływ tego procesu na różnego rodzaju aspekty naszego życia. Jest to bardzo ważny proces, na tyle zmienia on bowiem reguły gry, że dotychczasowi wygrani (kraje o niskich kosztach pracy, takie jak Polska) mogą przestać nimi być. Zresztą perspektywa wygrani/przegrani dotyczy nie tylko wymiaru międzynarodowego, ale także lokalnego – zmieniające się zapotrzebowanie na kompetencje także w poszczególnych krajach będzie mieć istotny wpływ na to kto (która część społeczeństwa) zyska, a kto straci.

Czytaj dalej

Czytanie tej książki sprawia ból

Tuż przed obecnym długim weekendem wpadła przypadkiem w moje ręce najnowsza książka E.Bendyka „W Polsce, czyli wszędzie – rzecz o upadku i przyszłości świata”. Autor, to jedna z nielicznych w naszym kraju osób patrzących na gospodarkę i społeczeństwo całościowo (systemowo) i taka jest też książka zawierająca szeroki przekrój globalnych i lokalnych aspektów.

Gdy sięgnąłem po nią w piątkowe przedpołudnie nie przypuszczałem, że przeczytam ja jednym tchem. Bynajmniej nie stało się tak dlatego, że to rozrywkowa, lekka lektura, dobra na czas wypoczynku. Wręcz przeciwnie, to książka która przy czytaniu sprawia ból. Przynajmniej tak było ze mną. Nie jest to pewnie dobra rekomendacja, ale dzielę się moimi autentycznymi przeżyciami. Tym bardziej, że to ból z tych, który może mieć charakter ozdrowieńczy. To ból, który pojawia się, gdy dowiadujemy się prawdy o sobie. Tej wypieranej, skrywanej za murem zafałszowań i kłamstw, które sami sobie wmawiamy. Tej, o której pisałem niedawno w „Kłamstwa, którymi żyjemy”.

W przypadku książki E. Bendyka podstawowym mitem, która obala autor jest ten, że dogonimy tzw. Zachód. Co więcej w oparciu o wnikliwą analizę globalnych i lokalnych procesów stawia brutalne pytanie o to czy Polska przetrwa do 2030 r.?

Czytaj dalej

W jakim kierunku pójdzie świat (zachodni) po kryzysie – cz.3: SYSTEM

W cz.2 zapowiedziałem, że postaram się zebrać opisane trendy społeczne i biznesowe w jakiś, w miarę jednolity, scenariusz makroekonomiczny i społeczno-gospodarczy na najbliższe lata. Przesadziłem – jest to w praktyce niemożliwe. Dlaczego? Nie ma jednego, głównego scenariusza. Istotą czasu w jakim się obecnie znajdujemy jest to, świat będzie dopiero poszukiwał nowej równowagi. W różnych krajach te poszukiwania mogą przebiegać w różny sposób, co skutkować będzie bardzo różnymi scenariuszami. Z czasem dopiero – myślę że w perspektywie 4-5 lat – zacznie się wyłaniać coś na kształt nowego, uniwersalnego porządku. Stanie się tak, gdy pewne nowe rozwiązania – te które okażą się skuteczne – zaczną stawać się normą.

Czytaj dalej

Page 1 of 7

Powered by THE NEW LOOK