Rytm życia, rytm gospodarki

Andrzej Halesiak

Kategoria: Globalna gospodarka Page 1 of 2

Najbardziej niedoceniany czynnik ryzyka 2021 roku

Kończy się 2020 r., rok pandemii i związanego z nią kryzysu gospodarczego, głębokiej, globalnej recesji. Wielu z niecierpliwością oczekuje by zaczął się już nowy, 2021 rok. W powszechnym oczekiwaniu ma to być rok wychodzenia na prostą. Podstawę dla tych optymistycznych oczekiwań stanowią szczepionki – pierwsi pacjenci w niektórych krajach już ją otrzymali. W przyszłym roku szczepienia mają stać się czymś powszechnym. Wraz z tym ograniczenia aktywności (edukacja, rozrywka, handel, itd.) przejdą do historii, jeśli nie na wiosnę, to z pewnością w drugiej połowie roku. Nastroje gospodarstw i firm powinny się znacząco poprawić, a wraz z tym skłonność do wydawania pieniędzy. Ludzie stęsknieni spotkań, podróżowania i nowości chętnie powinni sięgać do portfeli kupując różnego rodzaju dobra, wydając na wypoczynek i zabawę. Z kolei firmy powinny realizować odłożony popyt inwestycyjny. Wraz ze zwiększonymi wydatkami globalny PKB powinien odrobić poniesione w bieżącym roku straty.

Czytaj dalej

Świat jaki znamy przemija. Wykreuje to nowych wygranych i przegranych!

Wielokrotnie na stronach mojego bloga (m.in. w „Przebudowa czy destabilizacja?”, „Kryzys systemowy, który mamy stwarza unikalne szanse”, „Powrotu do przeszłości nie ma”) wyrażałem w ostatnich latach przekonanie, że przemija postać tego świata, że obecnie funkcjonujących systemów polityczno-społeczno-gospodarczych nie da się naprawić, że trzeba je zastąpić nowymi. Dlatego też uwaga ekspertów, polityków itd. powinna koncentrować się na poszukiwaniu wizji takiego spójnego, nowego systemu.

Niestety wygląda na to, że większość świata woli żyć w iluzji łatwych wyborów, stąd moim zdaniem taka popularność S.Kelton i jej „The deficit myth” – czytając tę książkę wybiórczo i płytko można dojść do prostego wniosku, że wystarczy więcej zadłużyć państwo i wszelkie problemy zostaną rozwiązane. Że to skąpstwo rządów jest główną barierą rozwoju. To błędna diagnoza, stąd ja osobiście zdecydowanie bardziej wolę próby K.Raworth („Doughnut economics”) czy R.Henderson („Reimagining capitalism in a world on fire”) znalezienia realnych recept dla realnych problemów.

Czytaj dalej

Zielona rewolucja – jak w pełni ją wykorzystać?

Cały świat tkwi w głębokim kryzysie i wielu ekspertów zastanawia się nad sposobami jak skutecznie z niego wyjść. Przeglądając różnego rodzaju artykuły, antykryzysowe programy rządowe czy analizując wypowiedzi ekspertów można odnieść wrażenie, że wielu takie skuteczne rozwiązane upatruje w zielonej rewolucji, w przekierowaniu publicznych i prywatnych środków na programy inwestycyjne związane ze środowiskiem. Ma to zapewnić potrójną korzyść: nakręcić gospodarczą koniunkturę, uchronić świat przed skutkami zmian klimatycznych i przekształcić go w bardziej przyjazny do życia ludziom. Będzie boom, będzie praca, będzie czystsze powietrze, będzie zdrowiej,… Brzmi dobrze, warto jednak postawić kilka pytań o to jak sprawić, by zielona rewolucja faktycznie spełniła pokładane w niej nadzieje.

Czytaj dalej

Nowe rozdanie

Eksperci różnych dziedzin prześcigają się w projektowaniu świata po wirusie, koncentrują się przy tym na wielkich spawach. Nieco w tle, zachodzą tymczasem nie mniej ważne zmiany, które zapoczątkują nowy etap konkurencji o inwestycje, zwłaszcza te przemysłowe. Rozpoczyna się swego rodzaju wyścig, którego kluczowym elementem będzie to, kto sprawniej dostosuje swój system polityczno-społeczno-gospodarczy do wymogów „nowego świata”. Cywilizacyjnie na przestrzeni stosunkowo krótkiego okresu czasu będzie można bardzo wiele zyskać, ale także wiele stracić. Nasza pozycja startowa w tym wyścigu nie jest dobra, potrzebujemy przede wszystkim nowej klasy, zakorzenionych w wartościach liderów-wizjonerów.

Czytaj dalej

Rewizja modeli gospodarczych – cz.2

cz. 1 przywołałem opis głównych różnic pomiędzy anglosaskim i niemieckim (na którym wzorowały się Japonia i Korea, a częściowo także Chiny) modelem gospodarczym. W niniejszym wpisie kilka przemyśleń zakotwiczonych w teraźniejszości, ale wybiegających w przyszłość.

W moim przekonaniu – co sygnalizowałem już w cz.1 – podział na anglosaski i niemiecki model odchodzi w przeszłość. Dlaczego? Głównymi powodami są: i) zakwestionowanie niektórych założeń, ii) pojawienie się nowej globalnej siły – Chin, iii) konieczność przedefiniowania kluczowych paradygmatów, na których zarówno anglosaski jak i niemiecki model były zbudowane.

Czytaj dalej

Rewizja modeli gospodarczych – cz.1

Niniejszy tekst nie powstałby gdyby nie współczesne media społecznościowe. To właśnie wpis na jednym z serwisów przypominający stary, bo z 1993 r., artykuł z the Atlantic pt. „How the world works” J. Fallowsa skłonił mnie do napisania tego felietonu.

Wspomniany artykuł jest interesujący z dwóch powodów. Po pierwsze przypomina sylwetkę niemieckiego ekonomisty Friedricha Lista żyjącego na przełomie XVIII i XIX wieku. Generalnie mało znanego, a szkoda gdyż uchodzi on za twórcę niemieckiej ekonomii politycznej. W oparciu o jego idee budowana była najpierw potęga przemysłowa Niemiec, a w XX wieku obficie z jego przemyśleń czerpali twórcy polityki przemysłowej takich krajów jak Japonia czy Korea.

Czytaj dalej

TOŻSAMOŚĆ – słowo klucz 2020r.

Przełom roku skłania do składania życzeń i podejmowania noworocznych postanowień. Ale nie tylko. To także czas przewidywań i prognoz. Wpisując się nieco w ten trend chciałbym skoncentrować się w tym wpisie na kwestii, która moim zdaniem będzie kluczowa dla kształtowania się sytuacji w 2020 r., a także w latach kolejnych. I nie jest to kwestia, która trafia na czołówki serwisów informacyjnych i na pierwsze strony gazet. Te zdominowane są dziś przez: kryzys kapitalizmu, nierówności dochodowe, zapowiedzi katastrofy klimatycznej, globalne spowolnienie i jeszcze parę innych. Owszem, to istotne zagadnienia, ale w moim przekonaniu przyszłość świata będzie decydować się w zupełnie innym wymiarze. W wymiarze, w którym kluczowym słowem jest: TOŻSAMOŚĆ.

Czytaj dalej

Świat się nie kończy

Jedna z podstawowych zasad funkcjonowania mediów mówi o tym, że złe wiadomości „sprzedają się” znacznie lepiej niż dobre. To główny powód, dla którego gazety, telewizja, radio i internet są przepełnione tego typu informacjami. Nie powinno to nikogo dziwić, skoro zarabiają na reklamie, to potrzebują przyciągnąć ich odbiorców, co z kolei oznacza że muszą im dostarczać to czego ci ostatni chcą czytać, słuchać czy oglądać. W tym miejscu dochodzimy do bardzo ciekawego pytania – dlaczego przeciętny Kowalski bardziej zainteresowany jest złymi niż dobrymi informacjami? Wydaje się to mało logiczne, w końcu większość z nas poświęca – przynajmniej tak nam się wydaje – swoje życie na pogoni za szczęściem i przyjemnościami. Naukowcy od dziesięcioleci zachodzą nad tym fenomenem w głowę, ale przekonujących odpowiedzi wciąż nie ma. Są jedynie hipotezy, wiele różnego rodzaju hipotez. Dla przykładu jedna z nich zwraca uwagę na odmienny charakter złych i dobrych informacji – te złe (wypadek, kryzys, afera itd.) mają z reguły w sobie coś z gwałtowności i łatwo ująć je w określonym punkcie, podczas gdy te dobre rozciągają się z reguły w czasie. Kolejna hipoteza mówi o tym, że ze swej natury człowiek nastawiony jest na wychwytywanie złych informacji, bo mogą one sugerować zagrożenie dla niego i jego rodziny, a w związku z tym sygnalizować potrzebę działania. Inna jeszcze hipoteza przyjmuje, że ponieważ nasze życie oceniamy generalnie dobrze, to na tym tle złe wiadomości wyraźnie się wybijają i przyciągają uwagę.

Czytaj dalej

Kryzys 2020?

Ostatnimi czas zasypywani jesteśmy zapowiedziami kolejnego globalnego kryzysu. Według przewidywań rynkowych guru i niektórych banków inwestycyjnych nadejdzie on w 2020 r. Ta zbieżność prognoz jest mocno zastanawiająca. W przeszłości bowiem zjawiska kryzysowe z reguły zaskakiwały, a analitycy zawodzili jeśli chodzi o tzw. „wyczucie czasu”. Czy tym razem będzie inaczej?

Czytaj dalej

Praca ludzi, praca robotów

2.5 roku temu w tekście „Konsekwencje mikro globalnego kryzysu” zwracałam uwagę, na to, że globalny kryzys finansowy wywołał skutki nie tylko w wymiarze makroekonomicznym, ale także mikro. Te ostatnie są związane z olbrzymią presją pro-efektywnościową; w czasach nadpodaży mocy produkcyjnych jeszcze bardziej liczy się to, kto jest w stanie produkować taniej, być bardziej efektywnym, szybciej dostosowywać się do zmieniających wymagań i zmieniającego się otoczenia. Efektem tej sytuacji jest gwałtowny wzrost zainteresowania rozwiązaniami związanymi z automatyzacją i robotyzacją procesów produkcyjnych czemu dodatkowo służy dostępność taniego kapitału.

Czytaj dalej

Page 1 of 2

Powered by THE NEW LOOK