Rytm życia, rytm gospodarki

Andrzej Halesiak

Kategoria: Przyszłość Polski Page 1 of 2

Czy warto gonić Zachód?

W miniony weekend, w jednej z gazet można było przeczytać taką oto diagnozę społeczeństwa i gospodarki, co ważne z okresu przed pojawieniem się wirusa:

  • Co druga z dorosłych osób deklaruje, że to co zarabia wystarcza jedynie na pokrycie bieżących potrzeb,
  • Galopujące ceny mieszkań i najmu stanowią dla młodych ludzi jedną z kluczowych bolączek,
  • W ostatnich latach kupno domu, odkładanie na emeryturę, zapewnienie edukacji dzieci staje się coraz większym wyzwaniem,
  • Technologia izoluje i tworzy bariery pomiędzy członkami rodzin,
  • Wśród osób w wieku 18-34 lata znacząco wzrósł odsetek tych ze zdiagnozowaną depresją,
  • 1/10 pracujących spędza w podróży do i z pracy ponad 1 godzinę dziennie.

    Czytaj dalej

Kryzys systemowy (który mamy) stwarza unikalne szanse!

W minionym tygodniu miałem okazję dzielić się swoimi przemyśleniami na temat obecnego kryzysu podczas 165 seminarium mBank-CASE. Prezentacje z seminarium (drugim mówcą był prof. Andrzej Rzońca) oraz jej zapis można znaleźć na stronie  seminarium.

Zachęcam do lektury obu prezentacji. Poniżej kilka slajdów z mojej. Główne tezy mojego wystąpienia nawiązywały do tego o czym piszę na swoim blogu od jakiegoś już czasu:

  • mamy nie tyle kryzys wynikający z pandemii, co szeroki kryzys systemowy – wiele kluczowych mechanizmów społeczno-gospodarczych-politycznych nie działa właściwie,
  • w konsekwencji świat funkcjonuje dziś kosztem przyszłości (olbrzymie długi, eksploatacja środowiska itd.), nie jest też w stanie rozwiązywać istniejących problemów,
  • dostosowanie systemowe jest nieuchronne, do nas należy wybór czy przebiegać będzie ewolucyjnie czy czeka nas rewolucja,
  • kraje, które najszybciej zrozumieją, że nie chodzi (jedynie) o pandemię a potrzebę przebudowania systemu okażą się zwycięzcami obecnej sytuacji, innym może nawet grozić przejściowy chaos,
  • wyzwanie dostosowania systemu do nowej rzeczywistości stoi także przed Polską; potrzebujemy Transformacji 2.0 (poukładania wielu elementów na nowo),
  • takiej transformacji nie przeprowadzą osoby tkwiące mentalnie w przeszłości, potrzebujemy wprowadzić „na salony” nowych liderów,
  • Ci nowi liderzy już są (w biznesie, działalności społecznej itd.). Teraz nadszedł ich czas.

    Czytaj dalej

Czytanie tej książki sprawia ból

Tuż przed obecnym długim weekendem wpadła przypadkiem w moje ręce najnowsza książka E.Bendyka „W Polsce, czyli wszędzie – rzecz o upadku i przyszłości świata”. Autor, to jedna z nielicznych w naszym kraju osób patrzących na gospodarkę i społeczeństwo całościowo (systemowo) i taka jest też książka zawierająca szeroki przekrój globalnych i lokalnych aspektów.

Gdy sięgnąłem po nią w piątkowe przedpołudnie nie przypuszczałem, że przeczytam ja jednym tchem. Bynajmniej nie stało się tak dlatego, że to rozrywkowa, lekka lektura, dobra na czas wypoczynku. Wręcz przeciwnie, to książka która przy czytaniu sprawia ból. Przynajmniej tak było ze mną. Nie jest to pewnie dobra rekomendacja, ale dzielę się moimi autentycznymi przeżyciami. Tym bardziej, że to ból z tych, który może mieć charakter ozdrowieńczy. To ból, który pojawia się, gdy dowiadujemy się prawdy o sobie. Tej wypieranej, skrywanej za murem zafałszowań i kłamstw, które sami sobie wmawiamy. Tej, o której pisałem niedawno w „Kłamstwa, którymi żyjemy”.

W przypadku książki E. Bendyka podstawowym mitem, która obala autor jest ten, że dogonimy tzw. Zachód. Co więcej w oparciu o wnikliwą analizę globalnych i lokalnych procesów stawia brutalne pytanie o to czy Polska przetrwa do 2030 r.?

Czytaj dalej

W jakim kierunku pójdzie świat (zachodni) po kryzysie – cz.3: SYSTEM

W cz.2 zapowiedziałem, że postaram się zebrać opisane trendy społeczne i biznesowe w jakiś, w miarę jednolity, scenariusz makroekonomiczny i społeczno-gospodarczy na najbliższe lata. Przesadziłem – jest to w praktyce niemożliwe. Dlaczego? Nie ma jednego, głównego scenariusza. Istotą czasu w jakim się obecnie znajdujemy jest to, świat będzie dopiero poszukiwał nowej równowagi. W różnych krajach te poszukiwania mogą przebiegać w różny sposób, co skutkować będzie bardzo różnymi scenariuszami. Z czasem dopiero – myślę że w perspektywie 4-5 lat – zacznie się wyłaniać coś na kształt nowego, uniwersalnego porządku. Stanie się tak, gdy pewne nowe rozwiązania – te które okażą się skuteczne – zaczną stawać się normą.

Czytaj dalej

W jakim kierunku pójdzie świat (zachodni) po kryzysie – cz.2: BIZNES

cz. 1 opisałem wpływ jaki moim zdaniem będzie miał obecny kryzys na przewartościowanie życia przeciętnego mieszkańca tzw. zachodu. Zgodnie z obietnicą nadszedł czas by przyjrzeć się kwestiom związanym z biznesmen. W tym przypadku sytuacja jest bardziej złożona, a wymiarów oddziaływania więcej:

Czytaj dalej

W jakim kierunku pójdzie świat (zachodni) po kryzysie – cz.1: SPOŁECZEŃSTWO

Po kryzysie 2008 r. utarło się – optymistyczne w swym wydźwięku – przekonanie, że kryzys stulecia mamy już za sobą, a tu minęło zaledwie kilkanaście lat i mamy kolejny Czyżby więc czas nabrał przyspieszania, a może to świat się zmienił? Myślę, że obie hipotezy są prawdziwe. Taka sytuacja z reguły oznacza „że świat trzeszczy w szwach”, że nie wystarczą już drobne retusze i korekty, ale systemowe zmiany, oznaczające konieczność poukładania poszczególnych elementów systemu polityczno-społeczno-gospodarczego od nowa.

U podłoża systemowych zmian zawsze leży przewartościowanie, inne spojrzenie na otaczający nas świat, na to co jak działa (lub nie działa), na to czemu przypisuje się ważność i wartość. Poniżej kilka kierunków tych przewartościowań związanych specyficznie z pandemią. Nie dotyczą one jedynie Polski, ale w tej czy w inne skali odnoszą się do całego tzw. zachodniego świata.

Czytaj dalej

Koronawirus a biznes

Kilak lat temu, w tekście „Polityka gospodarcza w warunkach niepewności” zwracałem uwagę na wyjątkowość czasów w jakich żyjemy, ich nieprzewidywalność. Wskazywałem wówczas, że obecne czasy wymagają specyficznej polityki gospodarczej, ukierunkowanej na „ograniczanie kruchości” i zapewnianie elastyczności działań. Niestety, ostatnie lata z tego typu podejściem nie miały nic wspólnego. Nawet gdy wirus wielkimi krokami zmierzał do naszych granic politycy zajmowali się wszystkim, tylko nie tym co potrzeba (łatwo sprawdzić czym się zajmowali przeglądając gazety sprzed miesiąca czy dwóch). A już najbardziej dobitnym wyrazem działania naszego państwa na zasadzie „ad hoc” jest proces tworzenie tzw. „Tarczy antykryzysowej” – pierwszy przypadek koronawirusa pojawił się w Europie w lutym, u nas 4 marca, a my wciąż biegamy po polu bitwy nadzy i bez tarczy!

Czytaj dalej

Przetransferować gniew w MOC

Spędzając ostatnimi czasy sporo godzin za kierownicą samochodu miałem okazję sięgnąć do audiobookowej wersji Raportu „Reforma kulturowa 2020-2030-2040”. Pierwszy raz zetknąłem się z nim tuż po jego publikacji, w 2016 r. Już wówczas wywarł on na mnie duże wrażenie. Głównym powodem był fakt, że była to pierwsza – i chyba wciąż jedyna – próba spojrzenia na wyzwania naszego kraju z poziomu syntezy kulturowej, będąca efektem przeniknięcia przez wierzchnie warstwy funkcjonowania w sferze polityczno-społeczno-ekonomicznej i dotknięcia tego co nas jako społeczeństwo determinuje.

Czytaj dalej

Nadchodzi NOWE. Nie zmarnujmy tej SZANSY!

Na wstępie chciałbym lojalnie ostrzec, tych którzy zainteresowani są zagadnieniami ekonomicznymi, że niniejszy felieton nie będzie takowych dotyczył. Wynika to z faktu narastającego we mnie przekonania, że aby być w stanie powiedzieć coś nowego i oryginalnego o dzisiejszym świecie (w tym gospodarce), trzeba zacząć nań patrzeć innymi oczami, przyjąć inną perspektywę. Pierwszym krokiem do tego jest oderwanie się od utartych schematów myślowych, a więc od tego co wyniosło się ze szkół czy uczelni, ale także od bagażu profesjonalnych doświadczeń. Odwołując się do tzw. lingwistyki kwantowej trzeba „rozmyć” granice problemów, które nas nurtują, bo tylko wówczas jest się w stanie uzyskać na nie nową perspektywę.

Czytaj dalej

Polska droga prawdy – pomiędzy relatywizmem i absolutyzmem

Poniższy tekst został pierwotnie opublikowany w thinkletterze Kongresu Obywatelskiego (wersja pdf jest dostępna tutaj), a zainspirowany został dyskusją podczas sesji „Idea prawdy – czy jest nam jeszcze potrzebna?”, która miała miejsce podczas XIV Kongresu Obywatelskiego.

 

Cóż to jest prawda?

Prawda to jedno z tych pojęć, w przypadku których mamy przekonanie, że wiemy czego dotyczy, ale gdy zapytać wprost, co przez nią rozumiemy, okazałoby się, że większość z nas miałaby problem z jej zdefiniowaniem. Nie ma się co temu dziwić. Nad definicją prawdy przez całe wieki głowili się filozofowie. Dziś niestety zainteresowanie prawdą spada – świat w tym względzie przypomina postawę Poncjusza Piłata, który wprawdzie zadaje Jezusowi to fundamentalne pytanie: Cóż to jest prawda?, ale swoim zachowaniem jednoznacznie wskazuje, że tak naprawdę odpowiedzią nie jest zainteresowany.

W życiu potocznym powszechnie przyjmuje się, że prawda polega na zgodności wypowiadanych opinii z rzeczywistością. Mówię, że coś się wydarzyło, ktoś był w coś konkretnego ubrany, wynik meczu był jaki był i można te wszystkie rzeczy zweryfikować. To na pozór proste i oczywiste podejście kryje jednak liczne pułapki. Część z nich odnosi się do warstwy komunikacyjnej – w zależności od cech charakteru, doświadczenia, wykształcenia itd. inaczej postrzegamy określone rzeczy. Inne związane są z kwestią odbioru przekazu – przypisywanej mówiącemu czy piszącemu wiarygodności. Kolejne pojawiają się, gdy zaczynamy wkraczać w obszary, których zweryfikować się nie da – mówimy np. o prawdach wynikających z doświadczenia czy mądrości życia. Na to wszystko nakłada się jeszcze jeden fenomen – olbrzymia ilość zalewających nas informacji, a co za tym idzie bardzo ograniczone możliwości i chęć ich weryfikacji.

Czytaj dalej

Page 1 of 2

Powered by THE NEW LOOK