Rytm życia, rytm gospodarki

Andrzej Halesiak

Kategoria: Przyszłość Polski Page 1 of 3

To już jest koniec

Ponieważ niniejszy tekst jest długi, a tytuł można rozumieć na wiele sposobów na wstępie krótka informacja na temat tego o czym piszę, tak by ci których temat nie interesuje mogli już w tym miejscu odpuścić dalsze czytanie. Otóż tekst jest o procesie rozpadu obecnych rozwiązań instytucjonalnych oraz obecnego układu politycznego w Polsce. Nie jest więc o czymś „co już się wydarzyło”, ale „co właśnie postępuje” i czego jesteśmy świadkami. Ponieważ jednak w moim przekonaniu przekroczyliśmy „punkt, z którego nie ma już powrotu” w zasadzie możemy już mówić o końcu pewnej epoki w historii naszego kraju, epoki post-transformacji. Każdy koniec to zarazem jednak początek czegoś nowego i o tym co to może być także w tekście jest.

Czytaj dalej

Lęk przeradza się w strach. To może być dobra wiadomość

Do napisania niniejszego tekstu skłoniła mnie z jednej strony lektura książki I.Krastewa „Nadeszło jutro – jak pandemia zmienia Europę”, z drugiej zaś jubileuszowy, XV Kongres Obywatelski odbywający się pod hasłem „Jaka Polska wobec wyzwań przyszłości?” (bardzo ciekawe debaty są do odsłuchania na stronie Kongresu, tutaj).

Jak łatwo się zorientować motywem przewodnim książki i Kongresu jest kondycja świata, szczególnie w kontekście dotykającej nas wszystkich pandemii. Choć patrząc na to co się wokół nas dzieje trudno uznać, że jest ona dobra, to paradoksalnie ewolucja jaka powoli zachodzi mnie osobiście skłania do optymizmu, pojawia się nadzieja, przysłowiowe „światełko w tunelu”.

Czytaj dalej

Debata publiczna jako dobra inwestycja

Poniższy tekst ukazał się w thinkletterze Kongresu Obywatelskiego. Wersja pdf dostępna jest tutaj.

Kryzys związany z epidemią, rosnąca presja wynikająca ze zmian klimatycznych i starzenia się społeczeństwa, wyzwania społeczne i gospodarcze wynikające z nabierającej rozpędu automatyzacji i robotyzacji. Wszystkie te, i wiele jeszcze innych, zachodzących u nas i globalnie procesów będą wzmagać presję na głębokie zmiany systemu społeczno-gospodarczego, w tym funkcjonujące od lat rozwiązania instytucjonalne. Nie będzie to łatwa i oczywista droga. Nie zabraknie na niej różnego rodzaju pułapek, pokus „łatwych i oczywistych” wyborów. Takich, które w krótkiej perspektywie mogą wydawać się całkiem atrakcyjne, a których bolesne konsekwencje ponosi się później, gdyż okazują się jedynie „odkopywaniem puszki do przodu”, odsuwaniem problemów w czasie, a nie ich realnym rozwiązywaniem. Od globalnego kryzysu finansowego mamy spektakl tego typu działań na świecie.

Czytaj dalej

Gospodarka oparta na wiedzy – ważny element układania świata na nowo

W minionym tygodniu ukazał się w Rzeczpospolitej mój artykuł poświęcony starciu starej i nowej gospodarki („Nie zejdźmy na ślepą drogę”). Główne jego tezy to:

  • pandemia koronawirusa i wywołany przez nią kryzys znacząco pogorszyła naszą sytuację w kontekście długoterminowych wyzwań związanych z demografią – potrzebujemy szybkiego wzrostu by za 10, 20 lat być w stanie zapewnić godziwe życie rosnącej rzeszy emerytów bez negatywnego wpływu na konkurencyjność gospodarki (podatki), tymczasem dziś PKB jest kilkanaście procent poniżej tego gdzie moglibyśmy i chcielibyśmy być,
  • w tej sytuacji by wygrać wyścig z demografią potrzebujemy przyspieszenia procesu transformacji do kolejnego – po masowej produkcji – modelu gospodarczego, gospodarki opartej na wiedzy,
  • głównymi barierami dla upowszechnienia się tego modelu są rozwiązania instytucjonalne, które dopasowane są do starego modelu (masowej produkcji), a które w wielu obszarach idą pod prąd temu czego wymaga nowoczesna gospodarka. Przyspieszenie rozwoju wymaga więc wielu zmian instytucjonalnych, miękkich reform,
  • wyzwanie polega na tym, że zamiast dostrzec potrzebę reform możemy ulec „iluzji łatwych wyborów” – skoncentrować się w najbliższych latach na wydawaniu publicznych (w tym unijnych) pieniędzy na różnoraką infrastrukturę. To w krótkim okresie wesprze koniunkturę, ale nie zmieni dynamiki funkcjonowania prywatnych firm – w warunkach sprzeczności instytucjonalnych pomiędzy starą i nową gospodarką ich inwestycje pozostaną ograniczone. W efekcie średnia produktywność aktywów spadnie prowadząc do erozji potencjału rozwojowego i narażając nas na poważne problemy w perspektywie średnioterminowej.

Niniejszy wpis stanowi swego rodzaju uzupełnienie wspomnianego artykułu, a w zasadzie listy obszarów i zakresu zmian jakich potrzebujemy dla przyspieszenia transformacji do gospodarki opartej na wiedzy.

Czytaj dalej

Bunt źle ukierunkowany – post scriptum 2

Temat limitu zadłużenia okazuje się nie wygasać, stąd „post scriptum 2”. Dziś w Tok FM miałem okazję wziąć udział w dyskusji o „Apelu o zniesienie limitu zadłużenia w Konstytucji RP”. Dziękuję Grzegorzowi Seroczyńskiemu i Annie Piekutowskiej za zaproszenie, a Katarzynie Szwarc i Janowi Zygmuntowskiemu za współudział. Podcast jest dostępny na stronie radia: „Limit zadłużenia jak kij włożony w szprychy?

W głównej części chciałbym się odnieść – zgodnie ze złożoną mu obietnicą i ze względu na ciekawy i  merytoryczny charakter – do twitterowych komentarzy Marcina Piątkowskiego, do mojego artykułu, który pojawił się kilkanaście dni temu w Rzeczpospolitej („Bunt źle ukierunkowany”). Mam nadzieję, że jako całość, tj. z moimi odniesieniami, będą stanowić wartościowe uzupełnienie debaty.

Moje odpowiedzi (oznaczone AH) pod Marcina (bold) pytaniami/komentarzami.

Czytaj dalej

Na Podkarpaciu A.Duda nie miał jak przegrać

Minionych kilka dni miałem okazję spędzić na moim rodzinnym Podkarpaciu. To miejsce, do którego zawsze bardzo chętnie wracam. Choć od 30 lat już tam nie mieszkam, to jest wiele elementów, które w tym regionie mnie pociąga i urzeka. Najważniejszym z nich jest coraz bardziej deficytowa w dzisiejszych czasach szczerość i prostota. Widać je szczególnie w zderzeniu ze światem wielkich miast, a szczególnie wielkich korporacji. Na Podkarpaciu nie musisz udawać, zgrywać kogoś kim nie jesteś (bo np. od tego zależy twoja kariera), tu możesz być sobą. Być może wynika to z faktu, że dla ludzi tu mieszkających porażka jest czymś oczywistym, czymś niejako wpisanym w życie – każdy z tu mieszkających ma ich wiele na swym koncie. Wynikają one z faktu, że dla Podkarpacia większość minionych 30 lat nie było łatwym czasem.

Te kilka dni to był intensywny czas wielu interesujących rozmów (szczególnie słuchania), z których większość – prędzej czy później – kierowała się ku ostatnim, prezydenckim wyborom. W niniejszym tekście chciałbym się podzielić przemyśleniami jakie zrodziły się na ich bazie. Nie jestem socjologiem, nie przeprowadzałem żadnych wnikliwych badań, nie weryfikowałem w statystycznych danych stawianych przez rozmówców tez (chodziło o uchwycenie percepcji ludzi, a nie tego czy mają rację czy nie), dlatego też jest to mój subiektywny odbiór. Uznałem jednak, że obraz jaki się z tych przemyśleń rysuje jest na tyle ciekawy (szczególnie w kontekście przyszłości), że warto się nim podzielić.

Czytaj dalej

Bunt źle ukierunkowany – tekst i post scriptum

Bardzo mnie ucieszył opublikowany 2 lipca apel młodych ekonomistów. Od dawna zachęcam pokolenie 20-30 latków do „buntu”, to tego by aktywne włączyli się w kształtowanie ustroju i przyszłości naszego państwa. Niepokoi ich marazm, w tym niska partycypacja w wyborach, swego rodzaju przyzwolenie by o przyszłości kraju (o ich przyszłości) decydowali seniorzy, którzy w przeciwieństwie do młodych ochoczą udają się do lokali wyborczych. Mam głęboką nadzieję, że apel jest wyrazem szerszego przebudzenia.

Równocześnie jednak zupełnie nie rozumiem przedmiotu buntu – jest on moim zdaniem zupełnie źle ukierunkowany. Apel młodych ekonomistów sprowadza się do stwierdzenia, że od dogonienia zachodu, sprawiedliwego społeczeństwa i ekologicznie zrównoważonego państwa dzieli nas jedna główna przeszkoda: konserwatywna polityka w zakresie publicznego długu, zapisany w konstytucji jego limit. Według autorów negatywnie wyróżnia nas to na tle Europy, gdzie o kryteriach z Maastricht wszyscy już zapomnieli i zadłużają się na potęgę, bo to element „nowej normalności”. Zdaniem sygnatariuszy apelu także nasz kraj powinien podążyć tą drogą, tym bardziej, że szkodliwość publicznego długu to mit. Gdybyśmy tylko pozwolili na jego wzrost do unijnej średniej (78% PKB), to setki miliardów złotych wydatków publicznych odmieniłyby nasz kraj, zapewniając dobrą przyszłość kolejnym pokoleniom.

Przyjrzyjmy się bliżej przedstawionym w apelu argumentom.

Czytaj dalej

Przebudowa czy destabilizacja?

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie schemat, który znalazłem w publikacji “The Great Divide”, instytutu FERI (wbrew ang. tytułowi publikacja jest w języku niemieckim). Spodobał mi się, gdyż w syntetyczny sposób pokazuje, to o czym ja w literackiej formie staram się od dłuższego czasu przekazywać na moim blogu. Przerobioną (udoskonaloną ;-)) wersję tego schematu zawiera poniższy slajd. Pokazuje on systemowe (a więc moje ulubione 🙂 ) podejście do tego z czym zmaga się dziś Zachód.

Czytaj dalej

Czy warto gonić Zachód?

W miniony weekend, w jednej z gazet można było przeczytać taką oto diagnozę społeczeństwa i gospodarki, co ważne z okresu przed pojawieniem się wirusa:

  • Co druga z dorosłych osób deklaruje, że to co zarabia wystarcza jedynie na pokrycie bieżących potrzeb,
  • Galopujące ceny mieszkań i najmu stanowią dla młodych ludzi jedną z kluczowych bolączek,
  • W ostatnich latach kupno domu, odkładanie na emeryturę, zapewnienie edukacji dzieci staje się coraz większym wyzwaniem,
  • Technologia izoluje i tworzy bariery pomiędzy członkami rodzin,
  • Wśród osób w wieku 18-34 lata znacząco wzrósł odsetek tych ze zdiagnozowaną depresją,
  • 1/10 pracujących spędza w podróży do i z pracy ponad 1 godzinę dziennie.

    Czytaj dalej

Kryzys systemowy (który mamy) stwarza unikalne szanse!

W minionym tygodniu miałem okazję dzielić się swoimi przemyśleniami na temat obecnego kryzysu podczas 165 seminarium mBank-CASE. Prezentacje z seminarium (drugim mówcą był prof. Andrzej Rzońca) oraz jej zapis można znaleźć na stronie  seminarium.

Zachęcam do lektury obu prezentacji. Poniżej kilka slajdów z mojej. Główne tezy mojego wystąpienia nawiązywały do tego o czym piszę na swoim blogu od jakiegoś już czasu:

  • mamy nie tyle kryzys wynikający z pandemii, co szeroki kryzys systemowy – wiele kluczowych mechanizmów społeczno-gospodarczych-politycznych nie działa właściwie,
  • w konsekwencji świat funkcjonuje dziś kosztem przyszłości (olbrzymie długi, eksploatacja środowiska itd.), nie jest też w stanie rozwiązywać istniejących problemów,
  • dostosowanie systemowe jest nieuchronne, do nas należy wybór czy przebiegać będzie ewolucyjnie czy czeka nas rewolucja,
  • kraje, które najszybciej zrozumieją, że nie chodzi (jedynie) o pandemię a potrzebę przebudowania systemu okażą się zwycięzcami obecnej sytuacji, innym może nawet grozić przejściowy chaos,
  • wyzwanie dostosowania systemu do nowej rzeczywistości stoi także przed Polską; potrzebujemy Transformacji 2.0 (poukładania wielu elementów na nowo),
  • takiej transformacji nie przeprowadzą osoby tkwiące mentalnie w przeszłości, potrzebujemy wprowadzić „na salony” nowych liderów,
  • Ci nowi liderzy już są (w biznesie, działalności społecznej itd.). Teraz nadszedł ich czas.

    Czytaj dalej

Page 1 of 3

Powered by THE NEW LOOK