06-02-2022
2 minut

Czy trwający w Polsce kryzys będzie konstruktywny?

Niedawno przeczytana książka R.Dalio „The changing world order – why nations succeed and fail” wciąż nie daje mi spokoju. Główne jej przesłanie opisałem z początkiem roku w „Przyszłość Polski – kontynuacja złotego wieku czy schyłek?”. Wnioski jakie mi się nasunęły nie są zbyt optymistyczne, wskazują, że choć w sferze gospodarki sytuacja nie wygląda jeszcze źle, to zachodzące procesy społeczno-polityczne świadczą o poważnym kryzysie w naszym kraju. Dzisiejszy wpis będzie swego rodzaju kontynuacją przemyśleń na temat zagadnień opisanych kilka tygodni temu w „Przyszłość Polski…”, dlatego też, tych którzy nie mieli okazji zapoznać się z tamtym tekstem gorąco do tego zachęcam.

Także tym razem chciałbym oprzeć się na lekturze; do napisania niniejszego tekstu inspiracją okazała się książka pt. „Kryzysy – punkty zwrotne dla krajów w okresie przemian” autorstwa J.Diamonda. To bardzo ciekawa praca; autor analizuje ważne momenty w dziejach kilku wybranych przez siebie krajów, w tym m.in. Niemiec, Japonii, Finlandii, Chile i Indonezji. Wykorzystuje przy tym ciekawy koncept, stara się spojrzeć na kryzysowe sytuacje w dziejach narodów w nawiązaniu do mechanizmów charakteryzujących kryzysy osobiste, takie jak spotykają powszechnie ludzi. Na potrzeby ustrukturyzowania swoich obserwacji Diamond zdefiniował 12 czynników, które jego zdaniem mają wpływ na to, czym ostatecznie okaże się kryzys. Czy będzie czymś pozytywnym i doprowadzi do zmian, które wzmocnią dane społeczeństwo. Czy też wręcz przeciwnie, wprowadzi kraj w okres groźnych turbulencji.

Chciałbym wykorzystać czynniki zidentyfikowane przez Diamonda, do przyjrzenia się obecnej sytuacji w Polsce. Wyniki takiej analizy przedstawiają slajdy poniżej. Jeśli chodzi o ocenę sytuacji, to jest to za każdym razem moja własna opinia.

Wnioski? Mam wrażenie, że nasuwają się same i nie ma potrzeby zbyt dużo się rozpisywać. Jeśli chcemy by obecny kryzys miał konstruktywny charakter, wzmocnił nas długofalowo potrzebujemy otrzeźwienia. Bez tego, w warunkach niekorzystnych zmian w otoczeniu zewnętrznym, czeka nas okres poważnych turbulencji.

By wejść na drogę konstruktywnej przebudowy musimy zacząć od samego jej początku; dziś jesteśmy bowiem jako społeczeństwo podobni do nałogowca, który za żadne skarby nie chce przed sobą przyznać, że MAMY PROBLEM.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.