25-02-2024
7 minut

Dążenie do obiektywizmu: czy ma to jeszcze sens?

W dzisiejszych czasach, gdzie każda opinia zdaje się być równie ważna, a fakty i dane często podlegają dyskusji, rozróżnienie między subiektywizmem a obiektywizmem staje się coraz bardziej złożone i nieuchwytne. Może więc trzeba sobie odpuścić i zrezygnować z poszukiwania prawdy? To moim zdaniem byłoby jednak przyznaniem się do porażki. Stanowiłoby także istotne wyzwanie, którego naturę coraz wyraźniej można już dostrzec: bez dążenia do obiektywizmu runąłby fundament rozwoju ludzkości opartego na dążeniu do uniwersalnej prawdy i wynikających z niej wspólnych wartości.

Ogień i Woda?

Na pierwszy rzut oka subiektywizm i obiektywizm wydają się być jak woda i ogień – łatwo rozpoznawalne, coś czego nie da się ze sobą pomylić. Pierwszy opiera się na indywidualnym doświadczeniu, uczuciach i przekonaniach, drugi zaś dąży do osiągnięcia uniwersalnej prawdy, niezależnej od osobistych upodobań. Jednak w praktyce te dwa światy często się przenikają, tworząc mieszankę tego co można określić jako „ludzkie poznanie”.

Jednym z powodów takiej sytuacji jest dążenie naszego mózgu do „upraszczania” rzeczywistości, w efekcie w praktyce funkcjonujemy z reguły w oparciu o utarte sposoby myślenia i narracje, które skutecznie zaciemniają granicę między subiektywnym a obiektywnym światem. Bierzemy te utarte sposoby myślenia i narracje za filary naszej obiektywnej prawdy, podczas gdy w rzeczywistości z obiektywizmem mają one niewiele wspólnego.

Zarówno w życiu codziennym, jak i na poziomie akademickim, ludzie nieustannie zmagają się z wyzwaniami, jakie stawia przed nimi zakorzeniona tendencja do klasyfikowania i oceniania informacji przez pryzmat własnych doświadczeń, zdobytej wiedzy i przekonań. Ta głęboko osadzona skłonność do uprzedzeń i stereotypów tworzy nie tylko indywidualne, ale i zbiorowe bariery w dążeniu do obiektywizmu. Narracje, które kształtują nasze społeczeństwo, często są przesiąknięte ideologiami, które utrwalają te bariery, sugerując, że nasz sposób widzenia świata jest jedynym słusznym.

W konsekwencji, choć teoretycznie dążymy do obiektywnej oceny rzeczywistości, w praktyce nasze percepcje są nieustannie filtrowane przez pryzmat subiektywnych doświadczeń, co prowadzi do cyklicznego powielania tych samych schematów myślowych. Ta nieświadoma selekcja informacji, która potwierdza nasze istniejące przekonania, znana jako efekt potwierdzenia (lub błąd konfirmacji), jest jednym z największych wyzwań na drodze do prawdziwej obiektywności.

 „Zielona wyspa” i „Polska w ruinie”

W Polsce, jak w soczewce, można zaobserwować, jak społeczne narracje splatają się z subiektywizmem i obiektywizmem. Jednym z przykładów są dwie kontrastujące wizje naszego kraju. Wizje, które funkcjonują równolegle przez ostatnie kilkanaście lat.

Z jednej strony mamy Polskę jako „zieloną wyspę” – kraj sukcesu, który pomimo globalnych kryzysów ekonomicznych nie tylko utrzymuje się na powierzchni, ale i rozwija. Ta narracja opiera się na pozytywnych wskaźnikach gospodarczych, kilometrach nowo-wybudowanych dróg i stopniowej poprawie życia obywateli. Jest to obraz Polski, który wielu z nas z dumą prezentuje – także za granicą – podkreślając przedsiębiorczość i zaradność naszych obywateli.

Z drugiej strony mamy wizję „Polski w ruinie” – kraju, gdzie nierówności społeczne się pogłębiają, gdzie korupcja i niesprawiedliwość zdają się kwitnąć, a marzenia o lepszym życiu dla wielu pozostają nieosiągalne. Ta perspektywa podkreśla problemy, z którymi kraj się mierzy, wskazując na rozczarowanie polityką, gospodarką i społecznymi podziałami.

Co ciekawe, obie te narracje opierają się na faktach – na danych ekonomicznych, raportach społecznych, osobistych doświadczeniach ludzi. Problem w tym, że wybór, które fakty przyjmujemy za ważniejsze, często kierowany jest przez utarte sposoby myślenia, polityczne przekonania lub nawet miejsce zamieszkania (więcej o tym pisałem w „Na Podkarpaciu A.Duda nie miał jak przegrać”). W ten sposób, subiektywizm i obiektywizm splatają się, a nasze przekonania o Polsce stają się odbiciem tego, w co chcemy wierzyć, a niekoniecznie tego, co jest obiektywną prawdą.

Jak szukać prawdy?

W postrzeganiu rzeczywistości z reguły kierujemy się własnym doświadczeniem i zgromadzona wiedzą. To one stanowią fundament, na którym budujemy nasze rozumienie świata. Trzeba jednak pamiętać, że stanowią też fundament naszego subiektywizmu! Dlatego też jeśli chcemy poszukiwać prawdy musimy mieć do nich ograniczone zaufanie.

Istotnym narzędziem w poszukiwaniu obiektywizmu może okazać się intuicja – tajemnicza siła, która pozwala nam „wiedzieć” bez wiedzy. Jednakże, choć często prowadzi nas ona do zaskakująco trafnych wniosków, to rzadko kiedy jesteśmy w stanie jej zaufać. Jesteśmy uczeni, by opierać się na wiedzy i doświadczeniach.

Dlatego też kluczowym narzędziem w dążeniu do obiektywizmu wydaje się KRYTYCZNE MYŚLENIE. Pozwala ono na przesiewanie subiektywnych przekonań przez sito logicznej analizy, kwestionowanie własnych założeń i konfrontację z alternatywnymi punktami widzenia. W tym procesie, zarówno doświadczenie i wiedza, jak też intuicja, nie są odrzucane, lecz poddawane weryfikacji. To synergiczne połączenie różnych aspektów ludzkiego myślenia ujawnia, że dążenie do obiektywizmu nie jest odrzuceniem subiektywności, lecz jej świadomym kształtowaniem i uzupełnianiem o szerszą perspektywę (pisałem o tym niedawno w „Perspektywa: klucz do lepszego zrozumienia rzeczywistości”), a wszystko po to by krok po kroku przybliżać ją do prawdy.

Zejść na głębszy poziom

Dążenie do obiektywności wymaga od nas zatem nie tylko świadomego odróżniania faktów od opinii, ale również ciągłej REFLEKSJI NAD WŁASNYMI PROCESAMI MYŚLOWYMI (pisałem o tym w „Skąd się biorą w nas myśli„)  i krytycznej oceny dominujących narracji. Musimy nauczyć się rozpoznawać, kiedy nasze myślenie jest ograniczone przez utarte schematy, i aktywnie poszukiwać perspektyw, które mogą te ograniczenia przełamać. Regularna samorefleksja i krytyczna analiza własnych przekonań mogą pomóc w zidentyfikowaniu i korygowaniu tych subiektywnych tendencji. Wzbogacenie własnej perspektywy poprzez edukację i otwarcie się na różnorodne źródła informacji jest kolejnym istotnym elementem, który pozwala na szersze spojrzenie na problematykę i zmniejszenie wpływu osobistych uprzedzeń na nasze postrzeganie świata.

Na poziomie społecznym, dążenie do obiektywności wymaga od nas budowania kultury dialogu i wzajemnego szacunku, gdzie różne punkty widzenia są nie tylko tolerowane, ale i uważnie rozważane. Praktyka aktywnego słuchania i dążenie do zrozumienia argumentów innych, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy, jest kluczowa. Promowanie krytycznego myślenia i edukacja medialna mogą również odegrać znaczącą rolę w kształtowaniu społeczeństwa, które potrafi odróżnić fakty od manipulacji i poszukuje obiektywnej prawdy. Programy nauczania powinny uwzględniać zajęcia z logiki, filozofii, a także etyki informacyjnej, które pomogą uczniom rozumieć, jak weryfikować fakty, rozpoznawać błędy logiczne i unikać pułapek poznawczych. Warto również promować metody nauczania oparte na dyskusji i debacie, które stymulują wymianę argumentów i uczą szacunku do różnych punktów widzenia.

Wszystko to razem, poprzez indywidualne i zbiorowe wysiłki, może przyczynić się do budowania bardziej obiektywnego podejścia do rzeczywistości, które jest tak potrzebne w dzisiejszym złożonym i szybko zmieniającym się świecie. Dążenie do obiektywności nie jest prostą ani łatwą drogą, ale jest konieczne jeśli chcemy stawiać sobie – na poziom indywidualnym i społecznym – LEPSZE CELE, w efekcie podążać w kierunku, który zapewni dobrą przyszłość nam i kolejnym pokoleniom.

 

Grafika ilustrująca tekst została wygenerowana przez sztuczną inteligencję (DALL-E)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *