Regularni czytelnicy mojego bloga zdążyli się zapewne zorientować, że jednym z tematów, który od dawna i często pojawia się na jego łamach jest kwestia inwestycji, w szczególności inwestycji firm. Jest tak ponieważ inwestycje (firm) to jeden z kluczowych parametrów determinujących średnio- i długofalowe perspektywy rozwoju. Ich znaczenie jest szczególnie duże zwłaszcza teraz, gdy w polskiej gospodarce powinny zachodzić dynamiczne procesy dostosowawcze związane ze zmianą podaży czynników produkcji (konkretnie spadkiem podaży pracy).
Wielokrotnie zwracałem uwagę na to, że poziom inwestycji firm jest w Polsce niski (m.in. „Niski poziom inwestycji przedsiębiorstw w Polsce”, “Po inwestycjach (firm) ich poznacie”, „Wyboista droga inwestycji”), a ostatnio pojawiają się moim zdaniem symptomy, że w nadchodzących latach wcale nie musi być lepiej („Nie ma dynamicznego rozwoju bez dynamicznych firm”). W tym kontekście bardzo istotne są wszystkie te analizy, które wnoszą coś do wiedzy o powodach niskich inwestycji firm w Polsce. W niniejszym wpisie chciałby się odwołać do dwóch tego typu opracowań: dokumentu MFW z lipca br. pt. „Republic of Poland – selected issues” oraz niezmiernie ciekawego raportu Europejskiego Banku Inwestycyjnego „EIBIS 2016/2017 – surveying corporate investment activities, needs and financing in the EU”. Pierwszy z tych dokumentów to regularny raport poświęcony ocenie stanu polskiej gospodarki. Jego unikalną część stanowi natomiast rozdział: „Investment challenge”. To solidna diagnoza odnosząca się do inwestycji w Polsce (podejście bardzo przypomina moje, przedstawione kilka lat temu w „Niski poziom inwestycji przedsiębiorstw w Polsce”) . Wnioski jakie z niej płyną (będę koncentrował się na tych związanych z inwestycjami firm) są następujące:
- W Polsce występuje znacząca luka inwestycji, która może prowadzić do tego, że proces konwergencji poziomu dochodów do lepiej rozwiniętych krajów będzie dłuższy niż mógłby być. Całość luki jest w zasadzie pochodną niskiego poziomu nakładów inwestycyjnych firm (sektor publiczny i gospodarstw domowych nie wykazują luki),
- Powodów niskich inwestycji firm nie powinno się doszukiwać w: i) problemach bilansowych (nadmierne zadłużenie), ii) niskiej rentowności działalności czy iii) niewystarczającym poziomie oszczędności krajowych. MFW wskazuje bowiem, że dług firm do PKB jest w Polsce jednym z niższych w UE, rentowność kapitałów (odzwierciedlająca zyskowność) plasuje nas wśród unijnych liderów, z kolei w odniesieniu do oszczędności sektor przedsiębiorstw generuje ich dziś znaczące ich nadwyżki i bez problemu mógłby finansować znacznie wyższy poziom wydatków inwestycyjnych,
- Do głównych barier inwestycji firm MFW zalicza z kolei: i) narastające braki zasobów pracy i narastającą presję płacową, ii) sytuację w otoczeniu zewnętrznym (w tym słaby globalnie popyt) przekładającą się na mniejszą skalę inwestycji zagranicznych (ukierunkowanych na eksport), iii) wewnętrzne problemy o charakterze strukturalnym (tutaj raport MFW odwołuje się do raportu EIB, o którym poniżej).
Rekomendacje MFW są dość standardowe: i) zwiększenie dostępności zasobów pracy i poprawa jakości tychże zasobów (w tym m.in. poprzez politykę migracyjną i ustawiczne kształcenie), ii) poprawa klimatu inwestycyjnego (niestety o tym łatwiej jest mówić, a znacznie trudniej to osiągnąć), iii) dalsze inwestycje w infrastrukturę.
Teraz kilka zdań na temat drugiej publikacji, Europejskiego Banku Inwestycyjnego. To wręcz kopalnia ciekawych informacji. Dokument zawiera bowiem wyniki badania przeprowadzonego na próbie 12,5 tys. firm z krajów UE. Kilka podstawowych obserwacji odnoszących się do Polski:
- Polskę charakteryzuje jeden z wyższych udziałów firm w pełni wykorzystujących moce produkcyjne (57% badanych wobec średniej unijnej na poziomie 51%),
- Zaledwie 28% polskich firm – przy średniej unijnej na poziomie 44% – uważa, że sprzęt (maszyny, urządzenia itd.), który wykorzystuje odpowiada najwyższym standardom w branży,
- Na tle innych krajów (nawet tych z EŚW) struktura inwestycji firm w Polsce jest silnie przesunięta w kierunku tradycyjnych aktywów (budynków i maszyn); niski jest udział inwestycji w rozwiązania informatyczno-telekomunikacyjne, oprogramowanie, kapitał ludzki, usprawnienia procesowe czy badania i rozwój,
- Ograniczone zasoby aktywów oraz niska ich przeciętna jakość przekładają się na niski poziom produktywności – pod tym względem gorzej wypadają tylko firmy z Bułgarii (aż 70% z badanych polskich firm mieściło się w 20% najgorszych pod względem produktywności firm unijnych; z drugiej strony zaledwie 1% polskich firm mieści się w top 20% unijnych firm),
W odniesieniu do barier dla inwestycji przedsiębiorstw raport wskazuje:
- na duże znaczenie obecnego klimatu politycznego i regulacyjnego (8 miejsce w UE pod tym względem; przed nami są tylko kraje przeżywające w ostatnich latach głęboki kryzys),
- duże znaczenie braku wykfalifikowanych pracowników (5 pozycja w UE pod względem odsetka firm wskazujących na tę barierę),
- relatywnie niskie (ograniczone do niektórych segmentów) znaczenie bariery finansowania.
Jakie praktyczne wnioski płyną z tych wszystkich informacji/danych? O tym za kilka dni w cz.2.
Dodaj komentarz