Rytm życia, rytm gospodarki

Andrzej Halesiak

Tag: wyróżnione Page 1 of 4

Najbardziej niedoceniany czynnik ryzyka 2021 roku

Kończy się 2020 r., rok pandemii i związanego z nią kryzysu gospodarczego, głębokiej, globalnej recesji. Wielu z niecierpliwością oczekuje by zaczął się już nowy, 2021 rok. W powszechnym oczekiwaniu ma to być rok wychodzenia na prostą. Podstawę dla tych optymistycznych oczekiwań stanowią szczepionki – pierwsi pacjenci w niektórych krajach już ją otrzymali. W przyszłym roku szczepienia mają stać się czymś powszechnym. Wraz z tym ograniczenia aktywności (edukacja, rozrywka, handel, itd.) przejdą do historii, jeśli nie na wiosnę, to z pewnością w drugiej połowie roku. Nastroje gospodarstw i firm powinny się znacząco poprawić, a wraz z tym skłonność do wydawania pieniędzy. Ludzie stęsknieni spotkań, podróżowania i nowości chętnie powinni sięgać do portfeli kupując różnego rodzaju dobra, wydając na wypoczynek i zabawę. Z kolei firmy powinny realizować odłożony popyt inwestycyjny. Wraz ze zwiększonymi wydatkami globalny PKB powinien odrobić poniesione w bieżącym roku straty.

Czytaj dalej

2021 – rok powrotu (wielkich) marzeń!

Końcówka roku i świąteczny czas to dla wielu okazja do lektury. Tym razem na mojej prywatnej liście znalazły się trzy pozycje: „Powróćmy do marzeń – droga ku lepszej przyszłości” autorstwa papieża Franciszka, „Odwaga bycia nielubianym” I.Kishimi i F.Koga oraz „Wiek kapitalizmu inwigilacji” autorstwa S.Zuboff. Jak się okazało wszystkie te pozycje na swój sposób się łączą, co oczywiście można uznać za przypadek, ale od jakiegoś już czasu ja osobiście w przypadki już nie wierzę :-). Skupię się na pierwszej z książek – jest ona najbardziej wszechstronna i inspirująca jak na początek roku. Na koniec, krótko tylko nawiążę do pozostałych – pewnie poświęcę im oddzielny wpis(-y), bo bez wątpienia na to zasługują.

Czytaj dalej

Przywództwo dla rozwoju – ta wiadomość może być ważna dla CIEBIE!

Wszyscy w naszym życiu wielokrotnie spotykaliśmy się z kwestią przywództwa. Już na przydomowym podwórku, w grupach nastolatek i nastolatków wyłaniali się mniej lub bardziej formalnymi liderzy. Później na naszej drodze było już tylko więcej i więcej różnego rodzaju szefów, prezesów, dyrektorów, kierowników itd. Każdy z nas ma też pewnie obustronne doświadczenia, z jednej strony podlegania liderom/przywódcom, z drugiej samemu bycia liderami. Jeśli nie w pracy, to w domu, działalności społecznej, grupie ludzi mających tę samą pasję, itd. Doświadczenia te mają z pewnością różnoraki posmak; począwszy od głębokiej goryczy, gdy dostaliśmy się w ręce kogoś, kto o przewodzeniu nie ma pojęcia. Aż po słodycz tych doświadczeń, gdy przełożony okazał się być osobą, który o lata świetlne popchnął nas w naszym osobistym i/lub zawodowym rozwoju.

Choć wszyscy mamy świadomość znaczenia przywództwa, tego jak przekłada się ono na sukces lub porażkę, to paradoksalnie znacznie mniej uwagi przywiązujemy jako społeczeństwo do przywództwa na poziomie całego państwa. Powszechnie uznaliśmy, że najważniejsza jest troska o swe własne podwórko. Dlatego też wielu władza tak dalece nie interesuje, że nie korzystają z prawa wyborczego. Jeszcze gorsze jest chyba to, że dopuściliśmy do tego, że sfera władzy to w naszym kraju „rzeźnia” – tak określił ją nie tak dawno jeden z prominentnych przez lata jej uczestników.

Czytaj dalej

Inwestycje prywatne – czy do starych problemów dojdą nowe?

Dużo się ostatnimi czasy mówi i pisze o inwestycjach publicznych. O tym, że to dobry sposób na wyjście z kryzysu, że będą na to dodatkowe środki z Unii Europejskiej (tzw. Fundusz Odbudowy), że instytucje międzynarodowe je zalecają itd. Ja osobiście do tej mani inwestycji publicznych jestem dość sceptycznie nastawiony. Nie żebym miał coś przeciwko autostradom, sprawnie działającym kolejom czy nowym sieciom telekomunikacyjnym. Ten mój sceptycyzm oparty jest na starej prawdzie, że „co za dużo to niezdrowo”. W przypadku inwestycji publicznych ta prawda sprawdza się niezawodnie, szczególnie gdy pieniądz na takie projekty jest łatwo dostępny, a w dzisiejszych czasach właśnie tak jest – w efekcie polityki banków centralnych pieniądz dla wielu rządów stał się dziś darmowy, a nierzadko zwraca się mniej niż pożycza. W takiej sytuacji znacznie pogarsza się jakość procesu inwestycyjnego – realizowane są projekty o niskiej produktywności i użyteczności, a biorąc pod uwagę koszty ponoszone w przyszłości (np. te związane z utrzymaniem) jestem pewien, że wiele z inwestycji jakie zafundują nam rządy w nadchodzących latach będzie – biorąc pod uwagę dłuższy okres i skumulowany wpływ – mieć negatywny wpływ na długoterminowy potencjał rozwojowy.

Czytaj dalej

To już jest koniec

Ponieważ niniejszy tekst jest długi, a tytuł można rozumieć na wiele sposobów na wstępie krótka informacja na temat tego o czym piszę, tak by ci których temat nie interesuje mogli już w tym miejscu odpuścić dalsze czytanie. Otóż tekst jest o procesie rozpadu obecnych rozwiązań instytucjonalnych oraz obecnego układu politycznego w Polsce. Nie jest więc o czymś „co już się wydarzyło”, ale „co właśnie postępuje” i czego jesteśmy świadkami. Ponieważ jednak w moim przekonaniu przekroczyliśmy „punkt, z którego nie ma już powrotu” w zasadzie możemy już mówić o końcu pewnej epoki w historii naszego kraju, epoki post-transformacji. Każdy koniec to zarazem jednak początek czegoś nowego i o tym co to może być także w tekście jest.

Czytaj dalej

„K” jak kompetencje

Bywa, że w celu prostego zaprezentowania swoich koncepcji ekonomiści wykorzystują symbole. Szczególne pole do kreatywności w tym względzie stwarzają recesje. Można bowiem tworzyć różne ścieżki wyjścia z nich, a to w kształcie litery „V”, czasem „W”, innym razem „U” czy „L”. Niedawno do tego kryzysowego alfabetu dołączyła literka „K”. Ma ona symbolizować takie odbicie, w którym po gwałtownym załamaniu część sektorów wchodzi na ścieżkę szybkiego i mocnego odbicia (ramię „K” wzniesione do góry), ale równocześnie inne wpadają w trwały trend spadkowy (ramię „K” skierowane w dół).

Czytaj dalej

Lęk przeradza się w strach. To może być dobra wiadomość

Do napisania niniejszego tekstu skłoniła mnie z jednej strony lektura książki I.Krastewa „Nadeszło jutro – jak pandemia zmienia Europę”, z drugiej zaś jubileuszowy, XV Kongres Obywatelski odbywający się pod hasłem „Jaka Polska wobec wyzwań przyszłości?” (bardzo ciekawe debaty są do odsłuchania na stronie Kongresu, tutaj).

Jak łatwo się zorientować motywem przewodnim książki i Kongresu jest kondycja świata, szczególnie w kontekście dotykającej nas wszystkich pandemii. Choć patrząc na to co się wokół nas dzieje trudno uznać, że jest ona dobra, to paradoksalnie ewolucja jaka powoli zachodzi mnie osobiście skłania do optymizmu, pojawia się nadzieja, przysłowiowe „światełko w tunelu”.

Czytaj dalej

Debata publiczna jako dobra inwestycja

Poniższy tekst ukazał się w thinkletterze Kongresu Obywatelskiego. Wersja pdf dostępna jest tutaj.

Kryzys związany z epidemią, rosnąca presja wynikająca ze zmian klimatycznych i starzenia się społeczeństwa, wyzwania społeczne i gospodarcze wynikające z nabierającej rozpędu automatyzacji i robotyzacji. Wszystkie te, i wiele jeszcze innych, zachodzących u nas i globalnie procesów będą wzmagać presję na głębokie zmiany systemu społeczno-gospodarczego, w tym funkcjonujące od lat rozwiązania instytucjonalne. Nie będzie to łatwa i oczywista droga. Nie zabraknie na niej różnego rodzaju pułapek, pokus „łatwych i oczywistych” wyborów. Takich, które w krótkiej perspektywie mogą wydawać się całkiem atrakcyjne, a których bolesne konsekwencje ponosi się później, gdyż okazują się jedynie „odkopywaniem puszki do przodu”, odsuwaniem problemów w czasie, a nie ich realnym rozwiązywaniem. Od globalnego kryzysu finansowego mamy spektakl tego typu działań na świecie.

Czytaj dalej

We’re in a deep crisis. Let’s not waste it!

The following text is an introduction from my article prepared for CASE seminar: „Is the economy doomed for a long recession?” The seminar took place in May and the entire post-seminar publication is available here.

————————————————————————————————–

Is the economy doomed to a long recession? This is a difficult question, mainly due to the nature of the shock that the global and Polish economies are experiencing.

It’s a result of the pandemic – an unpredictable and to a certain degree uncontrollable phenomenon. What we know today is that a return to the levels of activity from 2019 will take at least a few quarters. In the meantime we’ll be grappling with various types of shocks. At the beginning comes a supply shock – which we’re already experiencing – resulting from disruptions in value creation chains and restrictions to halt the spread of the pandemic. Next comes a demand shock, where the drop in income and higher propensity to save translate into lower purchases. In turn, if the pandemic lasts longer or makes a strong comeback, a feedback loop of demand-supply shocks may occur: a drop in demand and liquidity problems prompt companies to impose permanent limits on investment spending, which in turn over the medium term adversely affects the pace of growth in productivity, income and demand. These effects may be strengthened if in parallel a financial (banking) crisis occurs, or a fiscal crisis connected with excessive public sector debt enforces spending cuts to restore the balance. That’s also why decisive actions are so important for the purpose first of ensuring liquidity, and later the fastest possible restoration of economic activity (with a high number of tests and tightened hygiene requirements), even if the pandemic is still going on.

Czytaj dalej

Wolność kocham i nie rozumiem

Ostatnimi czasy chodzi za mną temat wolności. Pisałem o niej niedawno w kontekście badań socjologicznych („Zmęczeni wolnością?”). Dzisiaj chciałbym spojrzeć na kwestie wolności z nieco innej perspektywy. W tamtym tekście przyjąłem definicję wolności spójną z treścią zadawanego respondentom pytania, tego na ile ważna jest dla nich możliwość samodzielnego podejmowania decyzji; wolność i niezależność od innych. Tymczasem pojęcie wolności jest dużo bardziej złożone, szczególnie w kontekście tego co tak naprawdę oznacza „samodzielne podejmowanie decyzji”.

Tę złożoność dobrze widać gdy spojrzy się na dzisiejszy świat. Można odnieść wrażenie, że żyjemy w czasach niesłychanie korzystnych dla wolności; upowszechnienie się w świecie demokracji i liberalizmu (stawiającego na indywidualizm) spowodowało narastanie globalnej presji na kwestie wolnościowe, równouprawnione, emancypacyjne itd. Dostrzec można tendencję do postrzegania jednostki jako autonomicznego bytu mającego prawo do kształtowania własnego życia według własnych wyobrażeń i planów. Taka jednostka ma prawo do własnego stylu życia, kariery, religii, a nawet płci. W tym miejscu można by postawić pytanie: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Być może to moja subiektywna ocena, ale coraz częściej zamiast z rzeczywistą wolnością mamy bowiem do czynienia z jej pozorami. Wydaje nam się, że jesteśmy wolni, a tak naprawdę jesteśmy coraz bardziej zmanipulowani i zniewoleni. Stąd coraz powszechniejsze zagubienie człowieka w dzisiejszym świecie – coraz częściej nie realizujemy się w swojej wolności, a staliśmy się marionetkami realizującymi zamierzenia i cele innych (korporacji, polityków itd.).

Czytaj dalej

Page 1 of 4

Powered by THE NEW LOOK