Rytm życia, rytm gospodarki

Andrzej Halesiak

Tag: koronawirus

Koronawirus a gospodarka – co już wiemy i co będzie dalej

Nieco ponad trzy miesiąc temu, kiedy w naszym kraju zaczynała się pandemia koronawirusa, pisałem o tym jaki będzie mieć ona wpływ na gospodarkę („Koronawirus a gospodarka.”). W niniejszym tekście chciałbym zrobić krótkie podsumowanie tego, gdzie jesteśmy dziś i co nas czeka w nadchodzących miesiącach.

Czytaj dalej

Największy problem współczesnego świata – cz.1

W niniejszym tekście chciałbym rozwinąć wątek, który przewijał się już w kilku ostatnich wpisach. Jest on według mnie na tyle jednak ważny, że zasługuje na szersze i całościowe potraktowanie. Odnosi do tego, co moim zdaniem stanowi największe wyzwanie współczesnego świata.

Dzisiejszemu światu problemów nie brakuje i każdy może stworzyć swój własny ranking tych „topowych” w zależności od perspektywy jaką przyjmuje. Dla niektórych największym problemem będzie obecna pandemia, dla innych zmiany klimatyczne, dla jeszcze innych głód i niesprawiedliwość, itd. Ja chciałbym jednak zaproponować nieco inne spojrzenie, przyjmujące najprostszą, „ludzką” perspektywę. Patrząc przez jej pryzmat podstawowym wyzwaniem jest moim zdaniem rozjazd pomiędzy tęsknotą człowieka za stałością, a rzeczywistością, którą cechuje nieustanna zmienność.

Czytaj dalej

Czy warto gonić Zachód?

W miniony weekend, w jednej z gazet można było przeczytać taką oto diagnozę społeczeństwa i gospodarki, co ważne z okresu przed pojawieniem się wirusa:

  • Co druga z dorosłych osób deklaruje, że to co zarabia wystarcza jedynie na pokrycie bieżących potrzeb,
  • Galopujące ceny mieszkań i najmu stanowią dla młodych ludzi jedną z kluczowych bolączek,
  • W ostatnich latach kupno domu, odkładanie na emeryturę, zapewnienie edukacji dzieci staje się coraz większym wyzwaniem,
  • Technologia izoluje i tworzy bariery pomiędzy członkami rodzin,
  • Wśród osób w wieku 18-34 lata znacząco wzrósł odsetek tych ze zdiagnozowaną depresją,
  • 1/10 pracujących spędza w podróży do i z pracy ponad 1 godzinę dziennie.

    Czytaj dalej

Nowe rozdanie

Eksperci różnych dziedzin prześcigają się w projektowaniu świata po wirusie, koncentrują się przy tym na wielkich spawach. Nieco w tle, zachodzą tymczasem nie mniej ważne zmiany, które zapoczątkują nowy etap konkurencji o inwestycje, zwłaszcza te przemysłowe. Rozpoczyna się swego rodzaju wyścig, którego kluczowym elementem będzie to, kto sprawniej dostosuje swój system polityczno-społeczno-gospodarczy do wymogów „nowego świata”. Cywilizacyjnie na przestrzeni stosunkowo krótkiego okresu czasu będzie można bardzo wiele zyskać, ale także wiele stracić. Nasza pozycja startowa w tym wyścigu nie jest dobra, potrzebujemy przede wszystkim nowej klasy, zakorzenionych w wartościach liderów-wizjonerów.

Czytaj dalej

Pandemia, roboty i nowy system społeczno-gospodarczy

Kilkukrotnie już w swych felietonach (ostatnio w „Praca ludzi, praca robotów”, Parkiet 26.05.2018) poruszałem kwestie automatyzacji i robotyzacji produkcji/usług oraz wpływ tego procesu na różnego rodzaju aspekty naszego życia. Jest to bardzo ważny proces, na tyle zmienia on bowiem reguły gry, że dotychczasowi wygrani (kraje o niskich kosztach pracy, takie jak Polska) mogą przestać nimi być. Zresztą perspektywa wygrani/przegrani dotyczy nie tylko wymiaru międzynarodowego, ale także lokalnego – zmieniające się zapotrzebowanie na kompetencje także w poszczególnych krajach będzie mieć istotny wpływ na to kto (która część społeczeństwa) zyska, a kto straci.

Czytaj dalej

Koronawirus a biznes

Kilak lat temu, w tekście „Polityka gospodarcza w warunkach niepewności” zwracałem uwagę na wyjątkowość czasów w jakich żyjemy, ich nieprzewidywalność. Wskazywałem wówczas, że obecne czasy wymagają specyficznej polityki gospodarczej, ukierunkowanej na „ograniczanie kruchości” i zapewnianie elastyczności działań. Niestety, ostatnie lata z tego typu podejściem nie miały nic wspólnego. Nawet gdy wirus wielkimi krokami zmierzał do naszych granic politycy zajmowali się wszystkim, tylko nie tym co potrzeba (łatwo sprawdzić czym się zajmowali przeglądając gazety sprzed miesiąca czy dwóch). A już najbardziej dobitnym wyrazem działania naszego państwa na zasadzie „ad hoc” jest proces tworzenie tzw. „Tarczy antykryzysowej” – pierwszy przypadek koronawirusa pojawił się w Europie w lutym, u nas 4 marca, a my wciąż biegamy po polu bitwy nadzy i bez tarczy!

Czytaj dalej

„Kłamstwa którymi żyjemy”

Tytuł niniejszego tekstu zapożyczyłem z książki znanego psychoterapeuty J. Fredericksona. Autor w doskonały sposób opisał w niej mechanizmy jakie wykorzystujemy by tkwić w iluzji, by permanentnie się okłamywać. Dlaczego to robimy? Bo nie jesteśmy zadowoleni z życia, a nasze „życzenia-kłamstwa” (ułuda, którą sobie budujemy) są dla nas łatwiejsze do zaakceptowania niż prawda, niż rzeczywistość w której tak naprawdę jesteśmy.

Jeśli nie ma cię na Facebook-u, to nie istniejesz” głosi popularne hasło. Ale czy to co prezentujemy na Facebooku, odzwierciedla nasze „istnienie”? Rajskie życie, wymarzona praca, cudowna rodzina, brak problemów – to obraz jaki rysuje się z przeglądania Facebooka – możesz uczciwie podpisać się pod tym obrazem, który prezentujesz w sieci? Ja nie.

Czytaj dalej

Koronawirus a gospodarka

Ten wpis nie będzie miał formuły klasycznego felietonu. To zbiór moich przemyśleń na temat tego co może wydarzyć się w gospodarce w nadchodzących tygodniach/miesiącach i co można zrobić, by skutki epidemii pozostały ograniczone. Koncentruję się na aspektach gospodarczych. Na kwestie społeczne i długofalowe oddziaływanie obecnej sytuacji na społeczeństwo (moim zdaniem olbrzymie) przyjdzie jeszcze czas. Proponowane działania mają charakter kierunkowy, szczegóły oczywiście mogą wyglądać inaczej (być może w kontekście niektórych rozwiązań potrzebne będzie nowe/inne prawo).

Generalnie sytuacja jest unikalna i złożona, ale jeśli na czas podejmie się właściwe działania, to wpływ wirusa na gospodarkę może być relatywnie krótkotrwały. Wiele w tym względzie zależeć będzie też od tego co zrobią inni (nasi partnerzy gospodarczy) oraz od tego czy wirus będzie nawracał (na jesieni, czy będziemy mieć wówczas szczepionkę).

Czytaj dalej

Dlaczego czasem panikujemy?

Ten tekst zrodził się w mojej głowie w czasie porannej podróży metrem. Po zamknięciu szkół tłok znacznie mniejszy niż z w normalnych warunkach. Wzrok przyciągają zacięte twarze. 9/10 na komórek otwartych na serwisach informacyjnych z wiadomościami o koronawirusie. Kaszlnięcie jednego z pasażerów powoduje nerwowe odruchy u osób siedzących obok. Czuje się napięcie wynikające z poczucia psychicznego dyskomfortu. To klasyczne objawy narastania stresu, który – gdy pojawi się „wyzwalacz” – prowadzić może do paniki. Ta z kolei do irracjonalnych zachowań – zaczynamy kreować sytuacje, których teoretycznie chcemy uniknąć. Np. powodowani niczym nieuzasadnionym strachem, że już za chwilę zamkną sklepy biegniemy pędem do super-/hipermarketów, gdzie napotykamy nieprzebrane tłumy….doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się wirusa.

Czytaj dalej

Wirus (braku) płynności

Uwaga wszystkich w naszym kraju koncentruje się dziś na pierwszych przypadkach koronawirusa. W centrum uwagi jest Ministerstwo Zdrowia – jego działania są wnikliwie śledzone i komentowane. Nie ma się co dziwić, to właśnie służba zdrowia jako pierwsza przystąpiła do zdawania testu z koronawirusa. Tych, którzy przez niego będą musieli przejść jest jednak znacznie więcej, w zasadzie wszyscy (obywatele, biznes, rząd) w ten czy w inny sposób będą mu poddani. To test dla całej naszej społeczności. W przypadku obywateli głównie test dyscypliny i odpowiedzialności. W przypadku instytucji państwa ich elastyczności i efektywności.

Czytaj dalej

Powered by THE NEW LOOK